• Wpisów:13
  • Średnio co: 100 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:08
  • Licznik odwiedzin:1 430 / 1412 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ta cała która wzięła bloga Vilu and Fran zmieniła hasło, a ja byłam pierwsza na tamtym blogu!
 

 
Tak ^-^ Założyłam cztery blogi. Każdy z nich może komentować osoba anonimowa (lecz prosiłabym o podpis) i nie ma już weryfikacji.

http://marajaffrayo3o.blogspot.com/ - łatwo się domyślić, że to blog o Tajemnicach Domu Anubisa :3

http://monsterhigho3o.blogspot.com/ - Blog o Monster High :3


http://prettylittleliarso3o.blogspot.com/ - blog troszkę o mnie, ale w większości o PLL i grających tam aktorach <3


http://violettao3o.blogspot.com/ - i w końcu Violetta. Zapraszam, komentować może każdy!
 

 
Hej kto skomentuje ten wpis będzie fajny dostanie pięć komów ale tylko 8 pierwszych osób dostałam od mamy super notes z mh
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*postacie wymyślone, postacie prawdziwe. Miejsca wymyślone i prawdziwe. Wszyscy żyją sobie w moim własnym świecie moich wymyślonych postaci i moich pasji*


Kiedy wszyscy uczniowie Studia OnBeat zebrali się w jednym miejscu, Antonio postanowił zadziałać. Co roku przedstawiał nowych uczniów, od pojawienia się Violetty. Wyszedł więc na podwyższenie, w eleganckim, czarnym garniturze i starannie uczesanych niemal już białych włosach.
- Drodzy uczniowie! - przemówił swoim miłym i mądrym głosem. - Chciałbym wam przedstawić nowych uczniów.
Kilkunaścioro wchodziło i schodziło z sceny. Aż w końcu przyszedł czas na przydzielonych do klasy Violi, Camili, Ludmiły i przede wszystkim Marco.
Na podest weszła brunetka o bursztynowych oczach.
- Panno Robinson, może się przedstawić? - warknął Gregorio, widząc zakłopotanie nowej uczennicy. Ona spojrzała na niego i skinęła głową.
- Nazywam się Xiomara Robinson.
- Słucham?! - nauczyciel tańca za wszelką cenę chciał ją zdenerwować, wrzeszcząc jej do ucha.
- Mara Robinson! - wrzasnęła do mikrofonu. Wszyscy zakryli uszy. Antonio się śmiał.
***
Pierwszy dzień w nowej szkole..znaczy Studiu. Było ciepłe lato, a ja właśnie wychodziłam z auli szkolnej. Wyjęłam mały karteluszek i zerknęłam na niego. Miałam udać się do jednej z sal tanecznych. Westchnęłam głęboko i zaczęłam szukać po dużym Studiu odpowiedniego numeru klasy.
- Uwaga! - wrzasnął ktoś za mną, a ja błyskawicznie się obróciłam. Ktoś na mnie skoczył, przytłaczając mnie ciężarem ciała. Chciałam na niego nawrzeszczeć, jednak zostałam przygwożdżona do zimnej podłogi.
- Nic Ci nie jest? Przepraszam! - mówił w kółku napastnik, pomagając mi wstać. Kiedy w końcu miałam okazję powiedzieć mu, jak jestem na niego zła, zobaczyłam jego oczy. Piękne, rozumne oczy. Zmiękłam.
- Cześć. - mruknęłam tylko i odeszłam pośpiesznie.



************************
Dokończę potem, bo sis chce laptopa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wczoraj czytałam encyklopedię, bodajże dlatego, że bałam się czytać Kinga na noc (x3). Stanęłam na Kleopatrze. "PIĘKNA władczyni egiptu..". Oczywiście, że piękna. Potem zaczęłam czytać o jakimś człowieku. "Pochodził z bogatej..". Jakżeby inaczej. Czyli, żeby zostać kimś czegokolwiek wartym, trzeba mieć urodę i pieniądze? Świat schodzi na psy, nikt już nie patrzy na to, co wewnątrz ciebie.~
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej. (wow, przywitałam się. Zwykle wypalam z jakimś beznadziejnym tekstem na powitanie) Postanowiłam się jakoś zebrać do kupy, i w końcu napisać coś z sensem. Co nie znaczy, że automatycznie mi się uda. Po prostu jakoś nie umiem pisać, bywa. I znowu zmyłka. Kolejny durny cytat który wymyślałam chyba z pięć minut, zupełnie nie nawiązujący do wpisu. Gratulejszyn, inteligencjo.
To może..coś o mnie? Może być. Otóż jestem tylko zwykłą nastolatką z marzeniami, zaletami, wadami, talentami, zainteresowaniami, problemami. Lubię grać w gry np. "Wildlife Park 3" czy też "Simsy". Denerwują mnie gry typu "GTA" czy "Minecraft". Po prostu nie widzę w nich sensu i tyle. Grając sobie właśnie w stardoll zamiast dokończyć ten wpis kupiłam dwie farby do włosów, oraz nową fryzurę. Z 34 stardolarów zostało mi zaledwie 6, czyli stać mnie byłoby na jeszcze jedną farbkę, ale chcę mieć coś jednak. Mam teraz czerwone włosy ombre ^-^ Musiałam całkowicie zmienić wygląd. Mało które fryzury pasują na doll..A teraz muszę jej kupić nowe ciuchy - 1. Mam bardzo mało. 2. Prawie wszystkie są czarnobiałe i nie pasują do niej. Omg, kupiłam połowę sklepu "Basic". Wczoraj zaszalałam, wykupując prawie całą kolekcję ubrań czarno-białych z tego sklepu, a teraz kolorowe. I tak oto z 8oo-iluśtam starmonet zostało..4 starmonety. Ale przynajmniej mam 6 stardolarów Ale po co ta kasa, skoro się jej nie wydaje?
  • awatar ♥Hello, my life♥: @Oliffia ♥: Hah ;p Ja grałam jeszcze wcześniej, a dwa tygodnie temu postanowiłam zagrać i mam 12 poziom ;3
  • awatar Oliffia ♥: Hmm... sporo się różnimy, ja właśnie te gry lubię :D Jak miałam 9,10 lat to sporo grałam w stardoll :D Teraz mnie już nie kręci ;p
  • awatar ♥Hello, my life♥: @♥Twilight Sparkle♥: Czego w tym można nie zrozumieć? ;_;
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Krople deszczu bębniły w szybę, zostawiając na niej podłużne smugi ciągnące się po sam dół. Za oknem siedziała brązowowłosa dziewczyna. Skulona, pocierała jedno z zdjęć, oprawione w złotą ramkę, po czym cisnęła nim o ścianę. Po jej policzkach, spływały łzy a ona nie zajmowała sobie głowy wytarciem ich. Po co? I tak była na tyle brzydka, że te fioletowe doły pod oczami nie zrobią żadnej różnicy. Pomieszczenie w którym siedziała było zimne, nienagannie czyste i ponure. Ona miała no sobie wytarte jeansy, zwykłą czerwoną koszulę i czarne skarpetki. Na szafie wisiało kilka plakatów, głównie te z "Szybcy i wściekli" ale też kilka z postaciami anime, które wręcz ubóstwiała. Zwiesiła głowę gładząc leżący na podłodze nóż. Mocno zacisnęła pięść i nożykiem wybiła szybę. Ktoś wszedł do pokoju.
- Co ty wyprawiasz, oszalałaś? - zimny głos przeszył serce brunetki. Ona zamknęła usta, jeszcze mocniej zacisnęła dłonie i schyliła głowę. Po chwili bezwładnie osunęła się na ziemię. Żyła. Miotała się wściekle na podłodze, usiłując uciec z uścisku przyrodniej matki. Poczuła ciepłą krew spływającą na jej dłonie, lecz nie należała do niej. Zabiła ją.
- Nienawidzę Cię..- szepnęła i wybiegła. Deszcz i wiatr otrzeźwiły ją nieco, więc miała więcej sił do ucieczki. Jak ojciec się dowie..będzie martwa. Wbiegła w las, mimo potwornego strachu przed ciemnością. Jednak gdy las się zakończył, nie ujrzała świetlistej polany, lecz wielki świat. "Gdzie ja jestem?" - to pytanie ją nie zastanawiało. Myślała raczej "Czy on tu jest?". Jej chłopak jej nie zostawił. Znaczy..zostawił w pewnym sensie. Ale nie dla kogoś innego. On odszedł. Przyjaciółki jednak ją zawiodły, cały świat zwalił jej się na głowę. Jeszcze kilka dni temu skrywała dobrze swoje emocje i udawała szczęśliwą a teraz nawet nie miała na to siły. Szary świat zastąpiony został jesiennym światem. Gdzieniegdzie walały się liście. Wiatr wiał z świstem. A ona znikała z minuty na minutę.


*************************
Tak, to taki prolog.
A i jeszcze odkryłam dlaczego postrzegają Hello Kitty za złe (większość z was już dawno to wie ale OK) - Hell Okity: Piekielny testament czy coś takiego. Wow ;o Wystarczyło dodać o do "Kitty".
 

 
*wszelkie prawa zastrzeżone - tytuły wymyślam sama, i jak takie u kogokolwiek innego zobaczę, to zabiję ;x*

Wyjaśniać nie będę, bo po cholerę :3 Otóż nie kolejny "dołująco smutaśny" wpis. Po prostu lubię wymyślać takie cytaty jak te poniżej, czy ten powyżej. Opis dnia? Nie sądzę. Więc co? Kolejny beznadziejny, nudny wpis? Dokładnie. Dołuję się, podczas gdy moja siostra ma urodziny przed komputerem, słuchając "We own it"..która jakoś tak mnie podnosi na duchu. Naszkicowałam sobie też napis "Legolas o3o" ozdobnym pismem (wow, to jest takie ciekawe, że po prostu musisz się pochwalić, wow) Ostatnio poluję też na "Fabrykantka Aniołków" podobno fajna książka. Po prostu mam masę książek, które chcę mieć. Taa.. licznik wybił 123 odwiedziny a ja nawijam o tym, ile książek chcę mieć. Jestem po prostu genialna. Przykro mi, ale jakoś nie mam ochoty dodawać na blog jakichś bzdetów np. wykreślanek. Nie mówię, że to jest jakieś głupie, ale po co mi to na blogu? Może jakąś zrobię, jak nie będę mogła się zdecydować na nowy wygląd. Po prostu mam zły gust, i może mi się wasza pomoc przydać. Jak się czuję? Zwyczajnie.
Co u mnie? Nie chcecie wiedzieć. Więc po co ten wpis? Żeby pokazać wam, że jestem..dziwna, sztywna i pesymistyczna? Tak, chyba oto chodziło. Ale i tak większość wpisu zajmuje "po co to piszę?". Może napiszę jeszcze coś sensownego, na razie..Pa?
 

 
Oczywiście, że tak. Mój tytuł dokładnie opisuje moją sytuację. Była przyjaciółka, gdy pokłóci się na "zawsze" z osobą, która mnie zastąpiła, przychodzi do mnie. Wszystko jest OK, super, świetnie a pod koniec lekcji wszystko znika, i znów są przyjaciółmi. A ja się zawsze na to do cholery nabiorę. Jestem zbyt naiwna. Moja druga przyjaciółka kłóci się i obgaduje jej drugą BFF i mówi, że jestem jej najlepszą przyjaciółką. Przychodzi czas na poświęcenie. Oczywiście, że nie. "Może to tylko jednorazowy wybryk, dam jej szansę" - jakżeby inaczej mogłam pomyśleć. "Napiszcie pracę o najlepszej przyjaciółce" - cytuję słowa pani. O kim pisze? No oczywiście, że o tej drugiej. Wszyscy inni mnie ignorują, spędzają czas razem. I dołują mnie cholernie. Gdzie jest moja druga połówka?!
 

 
Taaak, uwielbiam takie słodkości♥ Oczywiście lubię też takie mroczne klimaty, ale słodki wystrój bloga oczywiście musi być..♥
Ale skoro o słodkości mowa...


Kocham tego kuca :3 Derpy po prostu kocham. Jak tysiąc innych rzeczy..c: I jeszcze jedno, całkiem słodziusie =^.^=

 

 

1.

W następną sobotę jadę na film.."Hobbit - Pustkowie Smauga"! Strasznie się cieszę z tego powodu :'D I marzę, marzę, marzę o książce "Hobbit:Niezwykła podróż - Filmowe Postacie i miejsca" ale pewnie jej nie będę miała. Księga jest piękna..a ja już nie mogę się doczekać tych mistrzowskich min Legolasa o3o Dlaczego niektóre mnie śmieszą? C: Poza tym, chyba jeszcze kilka dni i wybuchnę szczęścio-smutkiem. Szczęście - jadę na "Pustkowie Smauga"!! Smutek - nie będę mieć książki.. Skończyło się na tym, że ten wpis najzwyczajniej pozbawiony jest sensu i jakiegokolwiek opanowania. Normalnie eksploduję o3o
Przepraszam~
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
O pingerze dowiedziałam się stosunkowo nie dawno. Kilka blogów "niewypałów"..aż postanowiłam się poddać. Po kilku miesiącach, czytając pewien blog dałam sobie jeszcze jedną szansę. No i jestem. Większość z was pewnie zastanawia się kim jestem. Otóż nie jestem nikim ważnym. Zwykła nastolatka z kompleksami, problemami ale także kilkoma szczęśliwymi dniami. Czy różnię się od niektórych? Chyba nie. Jeżeli jednak ciekawi was cokolwiek, zapraszam do wiadomości prywatnych lub pospolitych komentarzy. Nie ograniczajcie się. Nie liczę oczywiście na jakieś komentarze.. Jestem przyzwyczajona do spamu typu "Super blog/wpis, zapraszam do mnie, zostaw coś po sobie" (lub jeszcze z błędami interpunkcyjnymi lub ortograficznym)i ostrzegam, że mogę zostawić po sobie ślad klikając przycisk "Zablokuj" c:
Nie chcę się zbytnio rozpisywać, ponieważ prawdopodobnie zignorujecie moją pracę, perfidnie spamując i nie czytając tych..nudnych wypocin.
Dziękuję~


I mały bonus w postaci zwierzaków dziewcząt z Monster High.
  • awatar Shakira number one: Genialny wstęp
  • awatar ♥Hello, my life♥: @Violetta & HOA: Dzięki ^-^ Też lubię Violettę i Tajemnice Domu Anubisa. Pewnie tak c:
  • awatar Gość: przeczytałam "O mnie" ja tez kocham czytac książki i tez jestem pesymistką :) mam nadzieje ze się dogadamy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›